🌦️ Marcowa pogod 🍲🌱
O garnku pełnym słońca, deszczu, wiatru i śniegu oraz o tych małych odkryciach, które budzą w dzieciach zachwyt nad światem
Marzec potrafi zaskakiwać jak mało który miesiąc. Raz przynosi słońce, za chwilę deszcz, potem wiatr, a czasem nawet śnieg. Właśnie dlatego to idealny moment, by z dziećmi przyjrzeć się pogodzie trochę bliżej i sprawdzić, co naprawdę kryje się w powiedzeniu „W marcu jak w garncu”. ☀️🌧️🌬️❄️
Podczas dzisiejszych zajęć poznawaliśmy znane przysłowie „W marcu jak w garncu” i wspólnie odkrywaliśmy, jak zmienna potrafi być marcowa aura. W naszym pogodowym garnku pojawiło się wszystko:
☀️ słońce,
🌧️ deszcz,
🌬️ wiatr,
❄️ śnieg.
Dzięki temu dzieci mogły zobaczyć, że pogoda naprawdę potrafi się zmieniać bardzo szybko, a marzec bywa miesiącem pełnym niespodzianek.
🎯 Co tak naprawdę ćwiczyliśmy?
Pod warstwą marcowej zabawy i pogodowych symboli działo się wiele ważnych rzeczy. Dzieci rozwijały:
🌱myślenie przyrodnicze — rozumiały zmienność marcowej pogody i uczyły się łączyć zjawiska z porą roku,
🌱uważność obserwacyjną — dostrzegały zwiastuny wiosny i zmiany w otoczeniu,
🌱kompetencje językowe — nazywały zjawiska, opowiadały, porównywały, opisywały,
🌱umiejętności matematyczne — układały rytmy, liczyły, porównywały elementy,
🌱sprawność ruchową i reagowanie na sygnał — podczas zabaw z symbolami pogody,
🌱ekspresję plastyczną i twórczość — w pracach związanych z marcowym garnkiem i zwiastunami wiosny.
Ale może najważniejsze było coś jeszcze: dzieci uczyły się, że świat wokół nich jest dynamiczny, pełen zmian i znaków, które warto zauważać. Że przyroda nie jest czymś odległym, tylko czymś, co można codziennie obserwować i rozumieć coraz lepiej.
🌍 Czego się nauczyliśmy?
Dzieci przekonały się, że marzec rzeczywiście potrafi być bardzo zmienny i że przysłowie „W marcu jak w garncu” nie jest tylko zabawnym powiedzeniem, ale trafnym opisem tego, co dzieje się za oknem.
Zrozumiały, że w jednej porze roku może pojawić się wiele zjawisk pogodowych, a także że zmiany w przyrodzie zachodzą stopniowo. Nauczyły się zauważać pierwsze zwiastuny wiosny i łączyć je z własnym doświadczeniem.
To był też ważny dzień pod względem budowania dziecięcej uważności — tej codziennej, prostej, ale niezwykle cennej. Takiej, która uczy patrzeć na świat nie tylko „przelotem”, ale naprawdę go widzieć.
📈 Wnioski
Marcowa pogoda po raz kolejny pokazała mi, że dzieci najbardziej potrzebują tematów zakorzenionych w codzienności i przeżywanych naprawdę. Nie „dla zdjęcia”, nie „dla odhaczenia”, ale tak, żeby mogły wejść w nie całym sobą.
Pokazała mi też, jak wielką wartość mają drobne rytuały i powracające obserwacje. Taki kalendarz pogody, taki symbol, taka rozmowa o niebie za oknem — to nie są drobiazgi. To są rzeczy, które budują dziecięce rozumienie świata, poczucie sprawczości i zachwyt nad tym, co codzienne.
I jeszcze jedno, marzec najpiękniej działa wtedy, gdy pozwalamy dzieciom dostrzec zmienność jako coś ciekawego, nie „przeszkadzającego”. Bo dla nich to nie jest tylko kapryśna pogoda. To jest świat, który się porusza, zaskakuje i daje coraz więcej znaków, że coś nowego właśnie się budzi.
Lubię takie dni, bo pokazują, że przedszkole nie oddziela nauki od życia. Wręcz przeciwnie, najpiękniej jest wtedy, gdy jedno przenika drugie. Kiedy przysłowie, które mogłoby zostać zdaniem z podręcznika, staje się żywym doświadczeniem, wnikliwą obserwacją, ale także dziecięcym odkrywaniem.
Dla mnie te zajęcia były przypomnieniem, że dziecko uczy się najgłębiej wtedy, gdy temat ma smak codzienności i przestrzeń na zdziwienie. A marzec właśnie taki jest — trochę pomieszany, trochę nieprzewidywalny, ale pełen życia. I może dlatego dzieci tak dobrze go czują.
Czasem wystarczy jeden marcowy garnek, kilka symboli pogody i uważne dziecięce spojrzenie, żeby zobaczyć, że świat naprawdę budzi się nie wielkimi krokami, ale zaskakującymi, drobnymi znakami — raz w kropli deszczu, raz w promieniu słońca, a raz w małej biedronce na ścieżce. 🌦️🌱🐞
Pozdrawiam, Marta 🙋♀️
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
(1).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)